piątek, 24 maja 2013

ROZDZIAŁ 4

 Rozdział dedykuje stałej czytelniczce W.J :)


-Cześć dziewczyny-przywitał się Igła.
-Dzień...to znaczy...ja...chciałam..nie mogę...uwierzyć,że to na prawdę WY.
-Ona tak zawsze?-zapytał Pit
- Nie. Po prostu jest w szoku.
-Ok, rozumiem- zaśmiał się igła
-Lena ogarnij się. Nie śliń się tak.
-Eeeee...co?! Jak?! Co się stało?Dzień dobry, Lena jestem- wyszczerzyła się. *plask* (Facepalm na moim czole)
-To może dadzą nam Panowie autografy, Prooosimy- uśmiechnęłam się.
-Ok, macie coś do pisania?
-Tak, powinnam mieć długopis. Proszę.
-To powiedz mi jeszcze raz, dla kogo ten autograf.
-Dla Leny.
-Oooo jakie ładne imię. - rzekł Piotrek
-Dziękuję. - zawstydziła się

Po chwili autografy były gotowe. Podziękowałyśmy. Zmierzając do wyjścia usłyszałyśmy za nami Pita:

-Dziewczyny! Lena! Czekajcie! Aśka! Stop! Zatrzymajcie się!
-Co się stało?-zapytałam
-Lena chciałem Ci coś dać.- Nowakowski wręczył mojej przyjaciółce łańcuszek z zawieszką w kształcie piłki do siatkówki.-To dla Ciebie, żebyś zawsze o mnie pamiętała.
-Piękny, ale nie mogę tego przyjąć. Przecież nawet się nie znamy.
-Jak to nie?! To ja Piotrek Nowakowski. Jeden z siatkarzy grających w Reprezentacji Polski na pozycji środkowego i klubie Asseco Resovia. I co nie znamy się?
- Ale...
-Ty jesteś Lena. Jesteś bardzo miła, sympatyczna i przede wszystkim bardzo ładna.
- Oj, już niech Pan nie przesadza.
-Po pierwsze nie Pan, tylko Piotrek. Po drugie nie przesadzam. A po trzecie to ja muszę już iść, bo mi się tam Igła nad sobą rozczula. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy.  Do widzenia.
-Do zobaczenia. -odrzekłyśmy

Wyszłyśmy z Galerii, Lena dalej nie mogła uwierzyć w to co się stało.

-Uszczypnij mnie. To nie dzieję się na prawdę.
Zrobiłam to co mi kazała.
-Ała! Co ty robisz?!
-No przecież sama chciałaś.

Lena przewróciła oczami i spojrzała na podarunek. Zorientowała się, że zawieszkę można otworzyć.Więc właśnie to uczyniłyśmy. W środku znajdowała się karteczka z napisem :"Jeśli chcesz się spotkać - zadzwoń"

-Ewidentnie wpadłaś mu w oko.
-Aśka, daj spokój. Przecież on robi tak z każdą fanką.
-Taaaa...jasne każdej dałby swój prywatny numer telefonu? Nie wierzę w to. Spodobałaś mu się.
- Oszalałaś ?!
- Nie.  - odpowiedziałam stanowczo. - Więc Cichy Pit wcale nie jest taki Cichy....
- Dobra, daj mi już spokój. Idę do domu. Do jutra.
-Pa..

Co ją ugryzło?! Dostała numer od swojego idola i jeszcze jej źle. Widziała się z Piotrkiem face to face i ma jeszcze pretensje. Czasami nie wiem o co jej chodzi. Ja na jej miejscu skakałabym ze szczęścia...
Tak, wiem, że sytuacja z Karolem jest bardzo podobna ja nie strzelam fochów o byle co... Jutro po zajęciach z nią pogadam

W drodze do domu, dużo myślałam, co by było gdyby Lena była z Nowakowskim.

Otwierając drzwi od mieszkania moim oczom ukazała się leżąca na podłodze koperta z napisem : " Dla Asi".



1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Dziękuję ;* A rozdział świetny ;) Jak czytałam to miałam ogromnego banana na twarzy ;) Ja nie wiem co ta Lena robi ;D
Pisz szybciej, czekam na kolejny :* ~Werka