Hmmm...myślę, że to czas przedstawić Karola Kłosa. Jest on moim ulubionym zawodnikiem Skry. Poznałam go na meczu Sovia-Skra.. Po rozgrywce zapytałam Kłosa czy zechciałby spełnić jedno z moich marzeń. Odpowiedź była twierdząca. Gdy podeszliśmy po meczu do zawodników nie zachowywałam się jak większość dziewczyn i nie piszczałam na widok boskich siatkarzy. Zawsze byłam nieśmiała, uczucia tłumiłam w sobie, ale gdy wchodziłam na halę i miał rozpocząć się mecz...wszystkie emocje brały górę. Przeżywałam każdą zagrywkę, każdy atak. Dla mnie to było coś więcej niż mecz.
Wróćmy do sytuacji z Karolem...
Jak wiecie Kłos zgodził się na to aby spełnić moje marzenie. Nieśmiało podeszłam do niego , popatrzyłam mu głęboko w oczy...a on po prostu przybliżył się do mnie i objął swoimi wielkimi ramionami. Było tak piknie, że moglibyśmy tak trwać do końca życia. Po chwili szepnęłam mu do ucha:
- Skąd wiedziałeś?
- Domyśliłem się. Większość moich fanek o tym marzy.
- Oj, już niech Pan sobie tak nie słodzi.
- Jaki PAN ?! - zapytał zdziwiony siatkarz - Karol jestem, możesz mówić Karollo, Kłosu jak Ci się podoba.
- Aśka jestem, bardzo mi miło Pana poznać...to znaczy Ciebie poznać.
Po kilku minutach rozmowy, zorientowaliśmy się, że zostaliśmy sami na hali...
TYMCZASEM W SZATNI SKRZATÓW
-Gdzie jest Karollo?- zapytał Wrona
- Wychodząc z sali widziałem jak rozmawiał z jakąś fanką, a swoją drogą to była naprawdę ładna dziewczyna..-rozmarzył się Winiar
-Misiek, ty masz żonę i syna! Ogarnij się!
-Oj tam, pomarzyć nie wolno?
TYMCZASEM NA HALI
Podchodziliśmy do wszystkich drzwi z nadzieją, że uda nam się wydostać. Niestety wszystkie wyjścia były zamknięte. Wpadłam w panikę, ale Karollo szybko mnie uspokoił. Usiedliśmy na boisku, oparliśmy się o banery reklamowe i przegadaliśmy kilka godzin. W końcu zasnęłam wtulona w tors mojego idola....
Witam,
Moja ksywa to Kłosu, bardzo interesuje się siatkówką. Czytałam wiele blogów związanych z siatką aż w końcu zaczęłam pisać swoje opowiadanie. Mam nadzieję, że prolog Was zaciekawił. Jutro następny rozdział :) Proszę o komentarze :)
2 komentarze:
W końcu założyłaś tego bloga. Prolog tak jak ci mówiłam GENIALNY ;-) C tu dużo mówić... Znasz moją opinię ;-) ~Werka
Dzięki :)
Prześlij komentarz